Jak rozgrzać ją zimą?
Wiosna, wiosna... Jeszcze tak daleko, gdzie tam marzec, a gdzie dopiero prawdziwie ciepły maj lub czerwiec. Jak radzić sobie w zimowe wieczory, gdy za oknem śnieżyca? Jak utrzymać ciepło, romantyczny nastrój gdy ciało zmarznięte i najchętniej owija się w coś ciepłego zamiast przytulić się do drugiego ciała? Mamy hibernować jak zwierzęta? Zapadać w zimowy sen jak niedźwiedzie?
Matka natura nie stwierdziła, że sen zimowy to najlepsze rozwiązanie dla ludzi. Dlatego jeśli nie wiecie jak w zimowe, ponure wieczory doprowadzić partnerkę do poczucia przyjemnego ciepła w Waszym jedynym w swoim rodzaju towarzystwie, to przeczytajcie ten artykuł. Znajdziecie w nim kilka prostych rad i rozwiązań, których zastosowanie pozwoli Wam zainicjować upojne chwile z Waszą ukochaną.
Masaż i świece
To przecież znakomite połączenie: świece i masaż zawsze idą w parze i dają znakomite efekty. Szczególnie w zimowej, pięknej, ale mroźnej scenerii. Dlaczego? Przecież światło świecy kojarzy się z ciepłem, wewnętrzną harmonią; uspokaja i rozgrzewa jednocześnie – trochę nie pasuje więc do letniej scenerii, kiedy wszyscy wokoło pocą się i szukają ochłody. Znacznie lepszy efekt światło świecy daje w zimowy, mroźny wieczór, gdy po całym dniu przytupywania, przestępowania z nogi na nogę, machania rękami, byle się rozgrzać wreszcie wrócimy do domu. Zapalone świece plus delikatny masaż rozgrzewający i rozluźniający zziębnięte ciało, otoczony romantyczną atmosferą, pocałunkami sprawi, że dziewczyna najpierw zmięknie w Waszych ramionach, potem roztopi się całkowicie, a na koniec rozgrzeje i rozpali tak, że będziecie musieli nieźle się namęczyć, by ugasić w niej ten ogień. No, ale przecież każdy marzył w dzieciństwie o byciu strażakiem – właśnie wtedy będziecie mogli się naprawdę wykazać!
Rozgrzewające nawilżenie
Może to i brzmi odrobinę jak klasyczna, tandetna reklama, ale faktycznie nawilżacze czy jak wolimy je nazywać – lubrykanty spełniają swoją rolę. Zwłaszcza wtedy, gdy pozbywamy się ubrań i ciało odczuwa lekki dyskomfort. Polecam Wam w takiej sytuacji, szczególnie w pięknej, ale i mroźnej zimowej scenerii wzajemne wmasowanie w nagie ciała substancji, które dadzą uczucie przyjemnego ciepła. Na rynku znajdziecie z pewnością całą gamę specyfików, które poparte przyjemnym zapachem spełnią swoje zadanie. A Wy odkryjecie coś nowego. Zawsze warto spróbować.
Flanelowa pościel
Wygodne łóżko to jedno z najbardziej niedocenianych narzędzi do odpowiedniego nastawienia do siebie kobiety. Szczególnie, gdy kobieta ta jest klasycznym zmarzluchem, a uwierzcie mi – większość kobiet takich właśnie jest. Dobrze dobrana pościel potrafi zimne, niezachęcające łóżko zamienić w prawdziwe niebo idealne do spędzania w nim czasu wspólnie z partnerką (i nie myślę tu wyłącznie o seksie!). Polecam szczególnie flanelowe pościele z wykorzystaniem grubych, frotowych prześcieradeł. Kobiecie spodoba się to z pewnością – sprawi, że poczuje przyjemne ciepło, przytulną miękkość, czegóż chcieć więcej, jeśli dzięki temu będzie chciała dłużej i z większą ochotą kłaść się z Tobą do łóżka?
Kąpiel lub prysznic
Wielu facetów wstydzi się i broni przed zaproszeniem kobiety do swojej wanny albo pod swój prysznic obawiając się jej reakcji na niedokładnie doszorowane zakamarki, brak odżywek do włosów albo resztki włosów plątające się przy spływie wody. Dorośnijcie chłopaki. Oczywiście trzeba zadbać o higienę, by się nie wstydzić, a poza tym naprawdę warto. Wspólny prysznic, ciepły prysznic, albo jeszcze lepiej wspólna kąpiel w wannie wypełnionej ciepłą wodą i pianą niezwykle podziała na zmysły partnerki. Sprawi, że jej ciało będzie rozgrzane, ona poczuje się z pewnością świeżo i przyjemnie i... będzie gotowa na zabawę z Tobą. Potraktuj wspólny prysznic, wspólną kąpiel jako element gry wstępnej, w zimie niech to będzie nawet element nieodzowny. Oczywiście idealnie będzie, jeśli przygotujesz łazienkę i stworzysz odpowiedni nastrój – zapach, kolory, światła świec – wszystko będzie grało swoją rolę. Ale też zależy co chcesz dzięki tej kąpieli osiągnąć.
Rozpal ogień
Szokujące są wyniki badań pokazujące jak naprawdę niewielu współczesnych facetów potrafi rozpalić porządny ogień. Wydawało by się, że to podstawowa sprawność każdego harcerza, podstawowa powinność i umiejętność służąca zapewnieniu przeżycia człowieka. Ale współczesność rządzi się swoimi prawami i pokazuje jak daleko odeszliśmy od naszych podstawowych (obecnie nazywanych prymitywnymi) zdolności. Pora przypomnieć sobie na czym to polegało – wystarczy kilka kawałków suchego drewna, kawałek papieru, zapałki i po chwili możemy cieszyć się przyjemnym, rozgrzewającym ogniem nawet na trzaskającym mrozie. Wtedy dziewczyna chętnie podejdzie i ogrzeje się. Nie minie chwila i żadna temperatura otoczenia nie będzie Wam straszna, atmosfera nagrzana ogniem, a w dłoni dziewczyny pojawi się kawałek drewna, twardy, sztywny, ale w żadnym razie nie taki, który wrzuci w ogień. No chyba, że w ogień namiętności :)
Nie poddawaj się zimie
Muzycy i poeci od lat uwzięli się, że zima służy tylko depresji, ponurym klimatom, jest wręcz czymś w rodzaju przenośni wszelkiego zmartwienia, a nawet śmierci. To prawda, ale tylko częściowa. Może i czujecie się w zimowe wieczory bardziej przybici, ale czy warto poddawać się depresji? W zimowe wieczory, mając partnerkę warto stworzyć ciepłą atmosferę, by korzystać ze wspólnych chwil w dowolnie upojny sposób. Mam szczerą nadzieję, że te kilka powyższych rad, szczególnie tak prostych do wykonania jak przygotowanie romantycznego prysznica, ciepła pościel czy rozpalenie ognia w kominku pozwolą wam nawet w największa zawieję i śnieżycę przeżyć we dwoje romantyczne, gorące chwile.








