Kłamstwa? Nie! Techniki miłosne!
Kobiety kłamią? Ależ skąd... Stosują jedynie techniki do realizacji pewnych celów. Podobnie zresztą, jak i Wy, Panowie!
Mimo, iż we wstępie do swojego dwuczęściowego artykułu Clifford odżegnał się od analizy przyczyn, dla których kobiety sięgają po kłamstwa to jednak na zakończenie drugiej części zdobył się na wspaniałą konkluzję, że kłamstwa są zwykłą próbą nacisku. Ja zaś nazywam je technikami miłosnymi zmierzającymi do określonych celów sprzężonych z fazą związku.
Spójrzmy na związek pod kątem jego trzech podstawowych etapów wyznaczonych dążeniem do uzyskania określonego celu: zdobywanie (polowanie, łowy), utrzymanie, pozbywanie się.
Każda faza ma swoje techniki dobrze znane obydwu płciom. I nie posądzajcie mnie o nadmiar cynizmu! Faza trzecia niekoniecznie musi wystąpić. Zaś faza pierwsza oznacza co innego dla WIĘKSZOŚCI mężczyzn (sex), a co innego dla WIĘKSZOŚCi kobiet (ślub). Zaś faza druga? O! Ta jest najciekawsza! Utrzymanie związku dla kobiety ma sens, gdy uzyskuje ona ciągle i nieprzerwanie powtarzane do znudzenia potwierdzenie swojej atrakcyjności dla partnera! Sensem utrzymania związku dla mężczyzny jest zapwnienie sobie wygody oraz świętego spokoju.
Przyjrzyjmy się przykładom wyłowionym przez Clifforda:
- nie zmieniłabym w tobie niczego
a) faza pierwsza - cel (ślub) uświęca środki, na takie pochlebstwo złapie się każdy facet, z wyjątkiem strasznie zakompleksiałego, ale zakompleksiali nie sa zwykle obiektami łowów
b) faza druga - zaowalowana prośba - odpowiedz mi to samo, potwierdź moją atrakcyjność
c) faza trzecia - tu ta technika raczej nie wystąpi... chyba, że jako prowokacja
d) a może... a może to prawda - wyraz pełnej akceptacji - miłość wyrażona w najpiękniejszy z możliwych sposobów
- lubię, jak się spotykamy z twoimi kumplami
a) faza pierwsza - chce być wszędzie z tobą! (kontrola), a nie chce wywierać zgubnej (dla celu) presji na ciebie w celu zmiany twoich nawyków (nad tym popracuje później)
b) faza druga - tu ta technika raczej nie wystąpi... chyba, że obnosisz się z dumą przed swoimi kumplami, jaką to laskę zdobył, czym uzyskuje potwierdzenie swej atrakcyjności
c) faza trzecia - oj, bracie! już sobie któregoś upatrzyła do fazy pierwszej bynajmniej nie z tobą...
d) a może... a może to prawda - lubi piwko i te męskie tematy
- nie zdenerwuję się gdy powiesz, że wyglądam grubo
a) faza pierwsza - rzadko wystąpi w tej fazie, a jeśli, to testowanie, na ile ją akceptujesz (i będziesz później, w fazie drugiej)
b) faza druga - błaganie o akceptację; chcesz uzyskac swój spokój - zaprzeczaj! nawet, jeśli to kłamstwo!
c) faza trzecia - prowokacja - spróbuj się tylko w nią wpuścić - jaki piękny powód uzyska ona do stwierdzenia, że jesteś dla niej niedobry
d) a może... a może to prawda? - nie! to na pewno nie może być prawda : Podobnymi prawami rządzą się pozostałe kwestie. Wyróżnię jednak tę poruszoną przez Clifforda w ostatniej kolejności:
- nie martw się kochanie, to się zdarza wszystkim - jakież to kłamstwo? ha? no, po prostu zdarza się wszystkim!! a komu się jeszcze nie zdarzyło, to się zdarzy :)
Tak więc, Panowie, kłamstwa to jedynie pewien rodzaj technik stosowanych do uzyskania mniej lub bardziej uświadomionego celu. Wasz wachlarz technik jest zapewne dużo bogatszy jak i wasza wyobraźnia przewyższa kobiecą. Dla potwierdzenia tych słów wystarczy rzucić okiem na sąsiedni artykuł z poprzedniego wydania, w którym Mars podpowiada jak "Poderwać ją szeptem".
Czyż w przytoczonym niżej cytacie nie mamy do czynienia z czystej wody techniką miłosną: "nic nie stoi na przeszkodzie by im [kobietom] tę nutkę [tajemniczości] zagrać"? A jaki cel? Otóż wg autora "bo ciekawość rozbudza namiętność"! Aha! I mamy cel w obrębie fazy pierwszej! Brawo! No, o technikach zmierzających do realizacji "głębszych" celów Mars nas uświadamia bynajmniej nie "między wierszami" : "głębszy sex" i... panowie... nie bójcie się! "niekoniecznie kończący się ślubem" (pfe! co za brzydkie słowo!).
Tak więc stawiam tezę, Panowie, że wart pac pałaca! I Wy macie swoje techniki! Różni naz rozumienie celów! ROZBIEŻNOŚĆ INTERPRETACYJNA :)







