PROGRAMY PARTNERSKIE

Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Napisz e-mail do autora Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna

Kto powinien płacić na randce?

Kto powinien płacić na randce?

W świecie randek nowoczesny mężczyzna nieustannie zmaga się z jednym potężnym problemem: kto powinien płacić na randce? Jeszcze nie tak dawno temu na podobnie postawione pytanie odpowiedź byłaby w zasadzie prosta i naturalna, ale te czasy jednak minęły i raczej nie wrócą. Ewolucja norm społecznych i postępowania socjalnego zamąciły klarowny obraz w sytuacji gdy przychodzi do podjęcia ze stołu kwitka do zapłaty.

 

Do tego jeszcze wplotły się wszelkie problemy z emancypacją kobiet, równością płci i mamy kompletny kulturowy bigos, dzięki któremu nie wiemy czy to my płacimy za kolację w restauracji, na którą zaprosiliśmy naszą partnerkę czy też powinniśmy problem olać i spuścić go na jej drobne, ale silne samostanowieniem ręce. W dzisiejszych czasach w każdym przypadku pierwszej randki facet powinien delikatnie i z należytą wyrozumiałością podchodzić do kwestii płacenia, chociażby z tego względu, że taka delikatna materia może znacząco wpłynąć nie tylko na pozytywny odbiór pierwszej randki przez partnerkę, ale również na cały późniejszy związek.

Zatem może podzielmy całą dyskusję o tym kto powinien płacić na dwa wątki – w przypadku związku nowego (określmy go mianem jednomiesięcznego) i związku już bardziej trwałego (nazwijmy go trzymiesięczny plus).

Związek jednomiesięczny (nowy)

Na początku był mężczyzna. Tak samo w związku – na początku związku płaci facet. Pierwszy miesiąc, nawet dwa związku potrafią udowodnić, że facet jest w stanie zapewnić kobiecie pewność i stabilność finansową, a także, co nie mniej ważne – pokazać kobiecie, że jej facet rozumie i wie jak się zachować w towarzystwie. Podczas tego początkowego okresu znajomości to właśnie Ty, mężczyzno będziesz osobą, która inicjuje większość, o ile nie wszystkie Wasze randki. Z tej też przyczyny będziesz zobowiązany do sięgania do kieszeni w przypadku regulowania wspólnych restauracyjnych i kawiarnianych rachunków. Zapamiętaj również, że nie ma ważniejszej randki niż pierwsza, na której to Ty masz sięgnąć do kieszeni i uregulować wszystkie rachunki. Oczywiście możesz tego nie zrobić i negocjować z nowo poznaną panią podział kosztów, ale narażasz się w ten sposób na niewybredne dowcipy i towarzyskie wykluczenie – uważaj na potęgę internetu i telefonii komórkowej! Zapłata za pierwszą randkę leży zawsze po stronie prawdziwego dżentelmena – nieważne czy i jak bardzo partnerka będzie nalegać i przekonywać, że w obecnych czasach to ona powinna ponosić koszty Waszego spotkania.

Zostawiając już z tyłu pierwszą randkę, facet nie powinien oczekiwać, że ma zapłacić za wszystkie randki w początkowym okresie znajomości. Tutaj już można podjąć negocjacje czy też ulec naleganiom partnerki. Ulec powinno się jednakże tylko w przypadku randek, które to ona zainicjowała. Można to nawet delikatnie swojej pani zasugerować i nie będzie to stanowiło towarzyskiego faux-pas czy dowodu na Twój brak kultury. Jeżeli będziesz miał okazję spotykać się z nowoczesną, pewną siebie kobietą możesz oczekiwać, że to ona pierwsza porwie rachunek, który przyniesie Wam kelner. Nie ma potrzeby, by go jej wyrywać. Co więcej, taki ruch z jej strony daje Ci o niej dwie ważne informacje – dowód na to, że Cię szanuje jako człowieka oraz dowód jej równości wobec Ciebie. Taka kobieta chce być traktowana na równi z Tobą i musisz to wiedzieć i to szanować. Warto też żebyś wiedział, że jeśli kobieta z którą zaczynasz się spotykać w tym początkowym okresie ani razu nie zaoponuje przeciwko temu, żebyś tylko Ty płacił za Wasze spotkania, to możesz się spodziewać, że zawsze używanie portfela będzie stało po Twojej stronie.

Związek trzymiesięczny plus (trwały)


Pełne zdefiniowanie i określenie związku następuje gdzieś mniej więcej około trzeciego miesiąca i gdy przychodzi do poruszenia kwestii kto płaci okazuje się, że zobowiązania finansowe zaczynają być bardziej płynne i rozmyte. Nie ma już ustalonych reguł, że Ty i tylko Ty płacisz, oferujesz zapłatę i nalegasz na to, by uregulować rachunki w kawiarni czy restauracji. W tym okresie powinieneś przyjąć dość dobrą zasadę płacenia w stosunku 3:1. Po każdych trzech randkach, za które to Ty poniosłeś wydatki, jedna randka należy do niej. Na dalszy okres w związku możesz spokojnie zaplanować taką samą taktykę. Kobieta powinna wiedzieć, że świat nie jest czarno-biały i być świadoma, że także ona powinna ponosić Wasze wspólne wydatki. Oczywiście musisz mieć na względzie dwie zasadnicze kwestie – zasadę 3:1 możesz stosować tylko i wyłącznie do wspólnych wypadów i podróży oraz, że nie musisz stosować jej literalnie – odstępstwa są dozwolone, a nawet wskazane.

Utrzymywanie ścisłego porządku stosunku płacenia 3:1 nie jest konieczne – jak wiadomo związek ewoluuje i tak samo powinny ewoluować reguły w nim obowiązujące. Czasem Ty zapłacisz za obiad, a ona za napoje, czasem ona zapłaci za wstęp do kina, czasem Ty – tu nie chodzi o precyzyjne ustalanie stosunku 3 do 1. Chodzi o zasadę postępowania, chodzi o pokazanie, że związek nie jest jednostronny i potrafi się rozwijać.

Najtrudniejszą sprawą jak się wydaje jest ustalenie momentu, w którym przechodzicie do reguły płacenia 3:1. Oczywiście nie zapowiesz nowej reguły w trakcie trwania albo przy samym końcu kolejnej randki, gdy przychodzi do płacenia. W większości przypadków wystarczy, że po prostu zaczniesz stopniowo coraz wolniej sięgać do swojego portfela dając partnerce szansę na wykazanie się zwinnością, szybkością i ponowieniem chęci do zapłacenia za Wasze wspólne chwile w pubie czy restauracji.

Jeśli taka mała, podchwytliwa sztuczka nie spotka się z żadnym odzewem, wtedy należy zastosować bardziej oczywiste metody. Na przykład, gdy kelner przyniesie rachunek, zażartować przekazując go jej z informacją, że teraz jest jej kolej. Cokolwiek, co da jej sygnał, że chcesz by także ona ponosiła koszty Waszych wspólnych wieczorów. Takie postępowanie z pewnością przyda Waszemu związkowi więcej zdrowia i urody. Natomiast, gdy żadna sugestia ani nawet postawienie sprawy otwarcie i fair nie skutkują i kobieta odmawia płacenia za jakiekolwiek chwile spędzane razem, to lepiej zastanów się czy nie wykreślić jej samej z kolejnych rachunków i wieczorów.

Rachunek proszę!

Na randce odpowiedź kto płaci w wielu przypadkach zależy od statusu Was obojga, Waszej przyszłości i powodzenia związku. Ponieważ w obecnych czasach nie istnieją żadne twarde i jednoznaczne reguły dotyczące postępowania w kwestii płacenia za randki, każdy facet powinien we własnym zakresie ocenić, ustalić i podjąć najlepsze jego zdaniem decyzje, które mogą przynieść mu w efekcie silny i zdrowy związek.

 

 

Autor:   Cliff

Data publikacji:   19 październik 2010r.

E-mail:   napisz do autora

Oceń artykuł:
Aktualna ocena to: 4,18.
Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Napisz e-mail do autora Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna