Lista Kaczyńskiego
Niedawno wydarzył się we Francji fatalny w skutkach wypadek, w którym zginęło wielu polskich pielgrzymów. Jak zapewne każdy już wie, trasa wiodła inaczej, jednak kierowca pod namową samych pielgrzymów zmienił drogę. Nowa droga wiodła pechowym "szlakiem Napoleona" zdradliwym, szczególnie dla autokarów. Być może nie każdy z Was wie, że w tym samym miejscu zginęli również pielgrzymi z Portugalii.
Jednak nie o tym chciałem pisać, dlatego nie będę rozwodził się o skutkach wypadku. Wszyscy doskonale wiedzą jak było. Jak wiemy, rodziny zmarłych w tragedii, otrzymały znaczne rekompensaty rządowe, jako zadość uczynienie za straconych bliskich. Ogłoszono też żałobę narodową. Problem, który pragnę dziś poruszyć, tkwi w wybiórczej miłości do bliźniego swego. Taką wybiórczą miłość stosuje zaciekle nasz Prezydent Lech Kaczyński.
Wyobraźmy sobie, że w Katowickim spodku ma się odbyć koncert znanej satanistycznej formacji Cradle Of Filth, której teksty w sposób oczywisty kpią z tego, co głosi koalicja rządząca, kościół katolicki i wiadome radyjko. Na koncert przybywają fani z całego świata i oczywiście z Polski. Więc, jedzie autobus metalowców pełnym rynsztunku. Wszystkim pokazują szpiczaste języki i "fuck" przez szybę, bo tak lubią. Piją piwska, słychać brzęk ciężkich pasów ponabijanych ćwiekami, niewybredne słownictwo. Ot, młodzież się bawi. Wesoły autobus antychrystów. Nagle, na autobus spada awionetka, która codziennie tą samą trasą, przewoziła panienki do wynajęcia i narkotyki dla młodzieży na dyskotekach. Straszna tragedia. Wszystko staje w płomieniach, a źli przebrzydli i mroczni długowłosi giną. Wraz z nimi, pasażerowie awionetki. Po ziemi, walają się porozrywane wybuchem ciała, pasy, ćwieki, podwiązki, kartony a w nich, narkotyki, sztuczne penisy, wszelkie tabletki gwałtu i wszelkie świństwo. Nikt nie zdołał się uratować, zginęły pięćdziesiąt dwie osoby i bogu ducha winny kierowca autobusu.
Myślę, że w zaistniałej sytuacji sam fakt, że wszyscy nieszczęśnicy, którzy ponieśli śmierć mieli czelność myśleć i ubierać się inaczej, wystarczy, by całą sytuację zbagatelizować a wypadek opisze najwyżej portal onet, jako któryś tam news pośrodku. Ważniejsze będzie jednak, że Doda sprzedaje się znakomicie, że Łyżwiński nie ma już immunitetu, że Angelina Joe ma nowy tatuaż, Al.- Kaida poluje na gwiazdy popu i wytłuszczone, że pewien rolnik z Podlaskiego stracił dwie krowy. O wypłatach dla zwyrodnialców, nie ma mowy, toż to nie byli ludzie tylko bydło.
To samo tyczy się tych, którzy i owszem, chodzą z różańcem, modlą się codziennie, nie opuszczając żadnej mszy, ale na swoje nieszczęście giną w pojedynkę. Toż to czyste marnotrawstwo. Umówcie się jakoś. Ludzie, bo szkoda pieniędzy. Jakiś zbiorowy zawał serca, nie wiem. Cokolwiek. Najpierw sporządzajcie listę, na której podpiszą się potencjalni samobójcy, którzy i tak chcą umrzeć, albo nieuleczalnie chorzy, którym polskie prawo zabrania eutanazji, a potem zbiorowe porażenie prądem. Albo wywalcie łódź, na której płyniecie, tak by ją znaleziono i topielców. A niby, dlaczego macie umierać za darmo, skoro inni dostali za swoich umarlaków grube pieniądze?
Zrozumcie, że dla naszych rządzących nie liczy się życie marnej jednostki, tylko rozgłos, splendor i chwała. Składanie kwiatów pod zbiorowymi mogiłami, to jest to, co pokaże telewizja, wtedy błysną flesze. Chrystus powiedział "Wszystko coście uczynili braciom mym najmniejszym, mnie uczyniliście".
Jak myślicie, kto dziś pamiętałby o wyjątkowym sercu niemieckiego oficera o nazwisku Schindler, gdyby nie fakt, że ocalił on setki istnień? Z pewnością każdy z Was oglądał prawdziwy i wzruszający film o tym, jak stworzył On fikcyjną fabrykę, w której zatrudniał więźniów, lecz tylko po to, by dać im życie. Musiał gęsto tłumaczyć się przed dygnitarzami III Rzeszy i przekonywać, że produkcja w tej fabryce ma sens, choć jak każdy wie, przynosiła tylko mnóstwo strat i nikomu ta produkcja nie była potrzebna. I to jest prawdziwy bohater, któremu powinno się wystawiać pomniki. Ocalił setki żydów, więc dziś, kręci się filmy o jego wielkim sercu. Głęboko wierzę, że ten oficer, uczyniłby to samo dla jednego żyda, jednego ludzkiego istnienia.
Cała bufonada, Giertycha i Kaczyńskich, nie ma z tymi wyczynami nic wspólnego, zapamiętajcie to sobie. Oni, bowiem nie robią niczego by ocalić życie, jedynie by zyskać uwielbienie i chwałę tłumu.
Jeżeli więc narobiłeś sobie długów i masz zamiar się powiesić lub pochlastać sobie żyły, to nie bądź głupcem, i nie umieraj w pojedynkę. Stwórz listę, na której zgromadzisz trzydziestu takich jak Ty i wtedy do łódki, do samolotu albo do autokaru bez hamulców. Przynajmniej wasze rodziny wyjdą z długów. Chociaż, chwileczkę, chwileczkę. Pomysł z łódką to, czy ja wiem. Chyba lepiej jednak wypróbowane metody- autokar bez hamulców. Tak! Autokar bez hamulców to będzie strzał w dziesiątkę! Wcześniej parę razy tak dla niepoznaki pochodźcie do kościoła, żeby was sąsiedzi widzieli i sukces murowany. Z łódką może się nie udać, bo Ci z Mazur nic nie dostali. Jeszcze nie daj boże, ktoś przez przypadek założy kapok i się ilość ofiar Kaczyńskiemu nie będzie zgadzać. Tamci na Mazurach, to za mało ich było, szkoda ich. Rodzin też, bo na Mazurach bieda.







