PROGRAMY PARTNERSKIE

Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Napisz e-mail do autora Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna

Logistyka grup

Logistyka grup

Zrozumienie podstawowych zasad dynamiki społecznej oraz – tym samym – zbioru mechanizmów psychologicznych działających wewnątrz grup, stanowi ważny aspekt uwodzenia, zwłaszcza jeżeli mówimy o uwodzeniu w lokalach nocnych. Znaczna większość kobiet które poznasz w klubie wieczorowym bawi się w określonym gronie znajomych. Umiejętność szybkiej oceny grupy i natychmiastowej kalibracji nie bazuje na zwykłej spontaniczności. Pewnie nie raz już zdarzyła Ci się sytuacja, w której emocjonalnie łatwiejszym wydawało Ci się podejście do mniej atrakcyjnej kobiety, a dużo trudniejszym podejście do roznegliżowanej śliczności, która na mistrzowskim wręcz poziomie zadbała o makijaż, włosy i cały swój image. To mit!

 

 

Atrakcyjność fizyczna kobiety, taka o którą może zadbać sama, tj. ubiór, makijaż, włosy – ma w danej chwili związek z łatwością do nawiązywania kontaktów interpersonalnych w aspekcie poznania partnera (związek / sex / etc).

Pozwól, że Ci to dokładniej wytłumaczę.

W każdym klubie wieczorowym do jakiego się wybierzesz, powinieneś móc bez problemu znaleźć dziewczynę o zerowym poziomie atrakcyjności oraz super roznegliżowane, ubrane wyzywająco księżniczki. Reszta kobiet będzie gdzieś pomiędzy tymi dwoma biegunami. Odrzućmy z tego te kobiety, które są nieatrakcyjne w aspekcie urody. Pozostaje nam grupa ładnych kobiet, spośród których jedne zadbawszy o makijaż i włosy ubrały się bardzo wyzywająco, a inne ubrały czarny sweter z golfem. Oczywiście jest jeszcze masa dziewczyn pomiędzy tymi skrajnościami.

Tak naprawdę, w większości klubów mniej więcej co 10 dziewczyna ubrana jest w przysłowiowy golf, co druga jest po prostu zadbana i uśmiechnięta. Jest mały procent lasek ubranych w sposób agresywnie wyzywający, oraz 3x więcej kobiet ulokowanych o tylko jeden stopień niżej niż ich najbardziej wyzywające koleżanki.

Ten mały procent super-wyzywających kobiet, to dziewczyny które są w klubie z facetami. Z prostego powodu, żadna dziewczyna idąc z tylko koleżanką lub dwiema nie ubierze się w ten sposób w trosce o własne bezpieczeństwo. Od tej reguły są oczywiście wyjątki, ale nie o wyjątkach rozmawiamy.
Najbardziej wyzywające kobiety są w klubie wieczorowym z facetami. To może być jej brat, kolega chłopak.

Zaraz po nich, mamy kobiety ubrane w trochę bardziej subtelny sposób, jednak ciągle wskazujący na otwartość seksualną. To najłatwiejsza grupa kobiet w klubach wieczorowych pod względem łatwości nawiązywania kontaktów. Najczęściej, są one tylko i wyłącznie z koleżankami. Szybka ocena zachowania takiej dziewczyny umożliwi Ci wysoce trafną odpowiedź na pytanie: czy ona przyszła do klubu wyrwać faceta?

Kobieta mając ochotę „wyrwać towar” będzie bardzo krótko zastanawiała się nad tym jak przyciągnąć do siebie facetów: to oczywiste – odpowiednia fryzura, super makijaż no i oczywiście maksymalnie atrakcyjny ubiór – nie ma nic, co lepiej podziałałoby na męskie zmysły! Paradoksalnie, mężczyzna widząc kobietę wystrojoną w ten sposób myśli: „nie, tej pewnie nie dałbym rady, poznam najpierw jakąś zwyczajnie ubraną, nabiorę odwagi, rozkręcę się itd...”.

A dziewczyna wraca do domu nie poznawszy nikogo interesującego i zastanawia się: „co jest ze mną nie tak? Poświęciłam 2 godziny na makijaż i włosy, ubrałam się tak atrakcyjnie – a nikt nawet do mnie nie podszedł.” Poczucie własnej wartości tej dziewczyny spada w takiej sytuacji do zera. Ona szuka problemu w sobie, problem zaś tkwił w niepewności facetów. Kobietom zwykle zdaje się, że jeżeli facet nie podchodzi tzn. że nie podchodzi bo nie chce. Jeżeli podchodzi do gorzej wystrojonej dziewczyny obok – to znaczy że ona przyciąga facetów bardziej niż ja, ma wyższą wartość w stadzie.

Czy zauważyłeś do jakich paradoksów prowadzi ten mechanizm?

Dziewczyny ubrane w sposób elegancki, acz przeciętny – raczej nie nastawiają się na akcję „poderwij mnie misiu”. To często zwykłe osoby, które przyszły się wybawić i wytańczyć w różnych gronach znajomych. Nawiązanie kontaktu z taką dziewczyną nie jest trudne, jednak nie rozmawiasz wówczas z osobą która sama z siebie chciałaby poznać kogoś takiego. To zaledwie wierzchołek góry lodowej dotyczącej ubioru i wyglądu kobiety w klubie. Zostawmy na moment wygląd i ubiór.

Powiedziałem wcześniej, że zdecydowana większość dziewczyn bawi się w określonych gronach znajomych. Omówię 2 spośród tych najczęściej spotykanych.

Dwie koleżanki. Taka grupa, to wbrew pozorom jedna z najtrudniejszych logistycznie grup. Nie możesz pozostawiać koleżanki samej sobie, chyba że dziewczyny naprawdę świetnie się dogadują i przyszły do klubu poznać facetów. W każdym innym wypadku, kiedy budowa Twojej relacji z dziewczyną którą sobie wybrałeś zacznie nabierać pozytywnej wibracji – pojawi się dyskomfort. Dziewczyna będzie czuła się niekomfortowo z faktem że przyszła wybawić się z przyjaciółką, a praktycznie na dłuższy już czas zostawiła ją samą sobie i zaczęła spędzać ich czas z obcym facetem. Z drugiej strony medalu, koleżanka zacznie czuć się źle – jak to? Przyszłyśmy tu razem się bawić a jakiś koleś już 20 minut z nią ględzi a ja się nudzę... chyba przyspieszę im to rozstanie ;-)

To co ja robię w takich sytuacjach to wspólna zabawa z obiema dziewczynami naraz. Od subtelnego po w pełni otwarty flirt z nieustanną dawką ostrego humoru. ;-) Wybieram na koniec, czasem jest to dopiero podczas spotkania po imprezie. Czasem zdarzy się po prostu, że dwie przyjaciółki idą się bawić i – nieważne co się stanie – do końca bawią się tylko i wyłącznie we 2, bo taki mają kaprys. (uśmiech dla Gwiazdy).

Inną, odrębną acz częstą grupę stanowią tu kobiety biseksualne – zarówno te, które w sposób otwarty okazują zainteresowanie sobą jak i te, które raczej je skrywają. Poprzez ocenę mowy ciała oraz zachowania możesz szybko rozpoznać takie grupy w klubach dyskotekowych.

Inną często spotykaną grupą są tzw. "trójki” w postaci 2 dziewczyny + facet, przy czym jedna z kobiet jest koleżanką dziewczyny tego faceta. Takie grona znajomych zdarzają się w klubach nader często. I znów – wbrew pozorom – taka grupa znajomych to jedna z najłatwiejszych grup pod względem otwartości na nawiązywanie kontaktów.

Wystarczy 40 minut w klubie, żeby facet poczuł maksymalny deficyt na to by zabrać swoją dziewczynę na parkiet we 2, zatańczyć lub pobyć z nią kilka chwil razem. Pojawia się jednak dyskomfort – nie powie przecież koleżance „odejdź teraz na 15minut”, albo „my za dwa kwadranse wrócimy” bo – po pierwsze – dziewczyna zostaje sama jak kołek i zamiast bawić się czuje się źle – po drugie – wyszli przecież razem.

Z drugiej strony, dziewczyna widząc jak fajnie być w klubie z interesującym mężczyzną – zaczyna uświadamiać sobie deficyt partnerski, co w sensie chwilowym podnosi jej potrzebę na to by jednak któregoś dnia kogoś też mieć i przyjść tu w 4. Ten mechanizm sprawia, że poznanie dziewczyny z tej grupy jest znacznie ułatwione.

Napisałem już prawie 2 pełne strony A4 artykułu, a nie jest to nawet wprowadzenie do logistyki setów. Mam dla Ciebie pracę domową: przy najbliższej okazji kiedy będziesz bawić się w klubie dyskotekowym ze znajomymi, poświęć 15 minut na obserwację zachowań w omówionych setach.

Z pewnością zauważysz coś, o czym tu celowo nie napisałem.

Jesteś zainteresowany idnywidualnym treningiem z trenerem, dotyczącym konkretnej wyspecjalizowanej dziedziny uwodzenia i dynamik towarzyskich? Zapisz się na wybrany coaching już teraz!

 

Autor:   F.

Data publikacji:   05 czerwiec 2010r.

E-mail:   napisz do autora

WWW:   http://www.sztukauwodzenia.com

Oceń artykuł:
Aktualna ocena to: 3,83.
Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Napisz e-mail do autora Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna