Magia przyrodzenia, część II
Falliczna hierarchia
Ale kształt i rozmiar fallusa sięgnął znacznie dalej niż może się wydawać - zyskał wymiar społeczny. Mówiąc krótko - zaczął znaczyć. Nie jest pozbawione sensu przypuszczenie, że wielkość członka odgrywała w przeszłości dużą rolę w ustanawianiu hierarchii społecznej. Samce obdarzone hojniej przez matkę naturę (przez rodzoną zresztą też: badania wskazują, że długość członka można odziedziczyć również po... matce!) postrzegani byli jako ci, którzy są silniejsi i mają więcej do powiedzenia.
Wielkość penisa odgrywa niebagatelną rolę w społecznościach szympansów (różniących się od nas tylko w 1,6% genów, dzięki czemu z obserwacji szympansów można wyciągać pewne wnioski dotyczące ludzkich zachowań). Przykładem jest chociażby forma grożenia. Niczym lew grzywę, grożący samiec wyraźnie eksponuje swoją sterczącą, naprężoną dumę, aby tym lepiej ukazać swój status. Jeśli uda mu się wystraszyć konkurenta, często dochodzi do symbolicznej kopulacji między dwoma samcami, aby jeszcze lepiej podkreslić stosunek nad- i podrzędności (ten 'rozkoszny' rytuał aż nazbyt szczegółowo odprawiany jest również przez ludzi: w więzieniach).
Panowie, szanujmy się!
Również wśród ludzkich samców porównywanie długości penisów czy chociażby sama obecność tematu 'wiekszy-mniejszy' w rozmowach w pośredni sposób przyczyniać się może do ustalania nieoficjalnej hierarchii. Dlatego właśnie w młodości tyle razy biłeś się o to, kto ma wiekszego. Niczym się to nie różni od walki dwóch szympansów o pozycję w stadzie.
Stąd też przypuszczenie psychologów ewolucyjnych, że tak naprawdę, wielkość członka w Twoim życiu ma kolosalne znaczenie nie ze względu na kobiety i sprawność w zaspokajaniu ich zachcianek, ale... ze względu na innych facetów. Duże przyrodzenie nigdy nie zaszkodzi w sporach o dominację. Imponowanie jednocześnie kilku partnerkom nie zdarza się tak często jak milczące, ale nie mniej wymowne prezentacje 'warunków' w męskiej szatni lub pod prysznicem.
Z dużym członkiem, paradoksalnie, czujemy się więc daleko lepiej w towarzystwie panów niż pań. Od razu widać, kto 'w tych sprawach' rządzi. I o to chodzi. To w gruncie rzeczy smutne: można sobie wmawiać w najprzeróżniejszy sposób, że nie to się liczy, że nie to ma znaczenie... ale i tak nawet najbardziej pewny siebie mężczyzna poczuje gdzieś w dołku ukłucie w obecności innego gościa, przy którym zrozumie, że jego członek, to dosłownie 'mały'.
Sporych rozmiarów instrument w naturalnych warunkach wymusza siłą rzeczy podporządkowanie. Każe po swoim właścicielu spodziewać się przewagi, siły i postawy roszczeniowej względem najcenniejszego dobra - wszystkich kobiet w stadzie. A wiadomo, jeśli masz kobiety, masz i władzę, a jeśli nie faktyczną władzę, to i tak istotną przewagę.
Dziś co prawda w społeczeństwach Zachodu na nic Ci się zda bieganie po parku ze sterczącym członkiem, nie poprawisz tym swojej pozycji i, co gorsza, reputacji. Mimo to, pierwotna i jakże zadziwiająca troska o wielkość instrumentu pozostała... W zamierzchłej przeszłości dobrze było wiedzieć, czym się dysponuje zanim wyzwie się oponenta na falliczny pojedynek i mocno w nim oberwie. Takich ewolucyjnych przyzwyczajeń bardzo trudno się pozbyć.
Prezentuj broń
Choć w ludzkich społeczeństwach nieczęsto słyszy się o sposobach grożenia takich, jakie obserwujemy wsród szympansów, to jednak motyw wzwiedzionego członka jako znaku ostrzegawczego obecny jest w wielu kulturach. Przed chatami tubylców z afrykańskiego buszu często można natknąć się na posążki szkaradnych bożków ze sterczącymi genitaliami, których zadaniem jest odstraszanie złych duchów. Elementem zbroi średniowiecznych rycerzy bardzo często była również aż do przesady wyeksponowana metalowa wypukłość między nogami.
Nie zapominaj, że Twój penis jest tym samym narzędziem wszechstronnym jak szwajcarski scyzoryk. Nie dość, że służy ulgą Twemu pęcherzowi teoretycznie w każdym miejscu i czasie, to jeszcze jest świetnym narzędziem w wojnach plemników i przyczynia się do zapewnienia solidnej pozycji w grupie. Potrafisz nim odstraszać, imponować, upokarzać. Jak nie patrzeć - broń.
Nic więc dziwnego, że gra w życiu mężczyzny istotną rolę. Troska o swojego 'Jasia' jest równa trosce o nas samych. To nic, że w dzisiejszych czasach masz coraz mniej okazji, by pochwalić się swoim ekwipunkiem. Złote lata, kiedy codziennie biegano po lesie bez bielizny, to już przeszłość. Ale prawdziwy facet zawsze znajdzie na to radę. Los naszej piątej kończyny jeszcze długo będzie zaprzątał nam głowy. Cieszmy się tym.
Baczność! Prezentuj broń!










