PROGRAMY PARTNERSKIE

Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna

Nowoczesny wampir

Nowoczesny wampir

Tym razem chciałbym pomówić o pewnej grupie ludzi, których sprowadzę do jednego mianownika - wampirów emocjonalnych. Nie śmiejcie się, tacy ludzie naprawdę istnieją. Wampir kojarzy się zwykle z postacią ze starych filmów w czarnej pelerynie, z wielkimi zębiskami, unikający światła, które spala go jakby był polewany kwasem siarkowym. Ja tam w cuda nie wierzę, jednak samo pojęcie wampir - ma nieco szersze znaczenie.

 

Człowiek karmiący się uczuciami, wywołujący silne "pragnienie" swojej osoby, tworzący wokół siebie iluzję, obdarzony wielką charyzmą, może być takim właśnie wampirem. Najczęściej wyposażony jest w dwa bardzo ważne atuty. Są nimi - dar krasomówienia i nietuzinkowa uroda, co razem stanowi niebezpieczną wiązankę skierowaną "przeciwko" osobom o słabszym charakterze. Mówiąc wprost - jest to piękna kobieta, lub bardzo przystojny facet, wampiryzm bowiem nie jest domeną wyłącznie kobiet. Zdemaskowanie osoby o takich skłonnościach nie jest rzeczą prostą, zważywszy na to, że sam wampir niema w większości przypadków pojęcia o własnych skłonnościach. To w przypadku "amatorów", o których później postaram się nieco więcej powiedzieć.

Na początek zajmijmy się wampami jak najbardziej świadomymi. W czasach drugiej wojny światowej i czasach zimnej wojny, zdolnych agentów wyposażonych w dar krasomówienia wykorzystywano do celów "militarnych" a mianowicie - byli kochankami ważnych figur. Rozkochać w sobie niemieckiego oficera by w łóżku wyciągnąć ważne informacje dla kontrwywiadu? Żaden problem. Warto się zastanowić, do czego zdolny jest człowiek potrafiący w bardzo szybkim tempie omamić kogoś zupełnie sobie obcego - do tego stopnia, że zrobi dla niego wszystko, ryzykując nawet własne życie lub status społeczny. Wtedy byli to ludzie świadomi swoich możliwości, działający z zimną krwią według ściśle określonego planu - profesjonaliści.

W przypadku świadomego działania wampa czasów teraźniejszych, w 99% przypadków chodzi o pozyskanie korzyści materialnej lub zaistnienie wśród wyżej sytuowanej grupy ludzi, co również wiąże się z korzyścią finansową. Klasycznym (dla mnie) przykładem profesjonalnego "wampa" jest słynny Hollywood'dzki oszust - Christophe Rocancourt, który skutecznie potrafił zakręcić się w wielkim świecie filmowych gwiazd. Był perfekcyjnym kłamcą i miał zdolność błyskawicznego dostosowania się do otoczenia, do rozmówcy. Jak kameleon. Rocancourt dzięki swoim krasomówczym zdolnościom stał się jedną z najbardziej wpływowych osób w Hollywood, a na początku lat 90. ubiegłego wieku trafił na listę najbardziej poszukiwanych przestępców w Stanach.

W swojej "karierze" Rocancourt przedstawiał się jako Rockefeller, syn Dino de Laurentiisa a nawet szlachcic. Jego ofiarą padli m.in. Mickey Rourke, Jean - Claude Van Damme i rodzina Jacksonów! Wszystkich ich elegancko wycyckał z kasy, czyniąc to przy użyciu wyłącznie swojego języka oraz iluzji osoby znanej lub wpływowej. Potrafił rozkochać w sobie do szaleństwa niejedną kobietę "używając" sobie przy okazji pozyskiwania majątku. Był jak huba która przysysa się do wrażliwego drzewa. No może niezupełnie jak huba, był oszustem z klasą bo czego by o nim nie powiedzieć - na biednego nie padło.

Naciągając w tak "sercowy" sposób swoje zamożne ofiary, przez długi czas zapewniał sobie bezkarność. Przyczyna bezkarności była prozaiczna - ofiary bowiem paraliżował wstyd. Lepiej machnąć ręką na milion zielonych niż stać się pośmiewiskiem tłumów. I na tym Rocancourt bazował, to był jego główny atut. Swoje ofiary wybierał w sposób bardzo przemyślany biorąc pod uwagę wszelkie psychologiczne aspekty i niuanse charakteru ofiary, oraz zaistniałych w danej chwili okoliczności. Nie pisał planu "zbrodni" Natura obdarzyła go niezwykłą intuicją. Najprościej o Rocancourt'cie można powiedzieć zwykły oszust, tylko sprytny. Czy na pewno taki zwykły?

Zachęcam do lektury filmowej Thomasa Langmann'a "The French Hustler" który to film, jeśli jeszcze się nie ukazał na dużym ekranie, zapewne wkrótce się pojawi. Człowiek niezwykle charyzmatyczny, potrafiący bardzo wnikliwie grzebać w naszych umysłach, wyciągać z nas co tylko chce i jak chce...Czy ktoś taki nie "zasługuje" na miano nowoczesnego wampira? Czy wiecie że nawet w dzisiejszych czasach istnieją ich całe klany? Wampirze sekty poukładane w sposób arystokratyczny gdzie młodzi pracują na starszyznę. Pracują w sposób podobny do Rocancourt'a - dosłownie wysysają z ludzi ich istotę, marzenia i pieniądze. Z tym wyjątkiem, że działają w zwartej, tajemnej grupie.

To brzmi jak scenariusz do kolejnego filmu Davida Lynch'a ale to prawdziwy scenariusz, i prawdziwy mechanizm, do złudzenia przypominający współczesne religijne sekty gdzie dowodzi "guru".

W przypadku wampirzych sekt niema żadnego guru, a cały mechanizm działa jak zwykła rodzina. Wampir działający w pojedynkę taki jakby - amator - nie zawsze działa w celu pozyskania materialnych korzyści. Również nie zawsze jest świadomy swej poniekąd - choroby. Karmienie się cudzymi przeżyciami i wywoływanie złudnych, fałszywych emocji, tylko po to by obserwować te właśnie emocje nie należy chyba do najzdrowszych objawów ludzkiej osobowości nieprawdaż? Najbardziej chore w tym wszystkim jest to - że tacy ludzie naprawdę istnieją. Kim właściwie jest wampir? Jest chyba tym, czym chcemy, aby był. Dla średniowiecznego wieśniaka wampirem była istota niosąca ze sobą śmierć zarówno wsiom jak i miastom. Dla Brytyjczyka w okresie wiktoriańskim, wampir był porywczą, nieobliczalną osobą, z której się naśmiewano i drwiono, inni wierzą, że wampir to osoba czuła i dobrze urodzona - arystokrata. A dla większości prostych zjadaczy chleba wampir jest tym, jakim wykreują go media, książka i film.

Kim więc jest tak naprawdę? Jest "pojęciem", uogólnieniem pewnych zachowań, a nie fizycznym wcieleniem człowieka. Mity o wampirach, które przetrwały do dnia dzisiejszego nie wspominają nawet słowem o piciu krwi przez te istoty, ani o tym że światło słoneczne było dla nich zabójcze. Jedynym stworzeniem na ziemi, które zasługuje na miano "fizycznego" wcielenia najbardziej spopularyzowanego wizerunku wampira jest mosquito - czyli komar. Zwykły komar, którego zabijamy jednym praśnięciem ręki w upalny wieczór. Miłego biwakowania więc, życzy wam wampirolog - amator:) Bo wiosna idzie a za nią lato, z wampirami.

 

Autor:   Mars

Data publikacji:   26 styczeń 2003r.

Oceń artykuł:
Aktualna ocena to: 4,31.
Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna