PROGRAMY PARTNERSKIE

Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Napisz e-mail do autora Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna

O zazdrości w związku

O zazdrości w związku

W relacjach męsko-damskich przejawy zazdrości stają się coraz częstszym zjawiskiem. Jedni twierdzą, że bez „zazdrości nie ma miłości”, a więc zazdrość ujmują jako nieodłączną część miłości. A pozostali, zazdrość kojarzą z bezsilnością, dramatem oraz cierpieniem. W jej wyniku tracą bliskość z  partnerem, związek i rodzinę. Nasuwają się pytania: czy zazdrość musi towarzyszyć miłości? Czy w każdym związku występuje zazdrość? Czy istnieje pozytywny i negatywny wymiar zazdrości?

 

Doświadczenie miłości zaczyna się od spotkania. A spotkania z drugim człowiekiem stanowią zagadkę. „Najpierw jest kontakt, zbliżenie, zainteresowanie i/lub fascynacja, potem obcowanie, rozwijanie relacji, przeżywanie emocjonalne, trwanie w niej i satysfakcje, a także trudności, które nieodmiennie towarzyszą spotkaniom. Spotkania wymagają trudu, z czasem rosną trudności, pojawiają się ambiwalencje, oddalanie się, porzucenie i wreszcie zakończenie relacji” - zauważa psycholog Wanda Sztander-Trabert. Bez względu na to jaką przyjmiemy typologię miłości, musimy liczyć się z tym, że związki uczuciowe między kobietami a mężczyznami ze swej natury mogą być niepewne pod względem trwania, co stwarza możliwość do pojawienia się w nich zazdrości. 

Potocznie zazdrość rozumiana jest jako emocja towarzyszącą silnemu pożądaniu kogoś, chęci posiadania na własność. Ujawnia się sytuacji, w której znany jest obiekt zaspokajający potrzebę, jednak z różnych przyczyn tego obiektu nie posiadamy lub boimy się go utracić. I choć wspomniane stwierdzenie jest nie pozbawione sensu, to nie wskazuje złożonego mechanizmu w rozwoju zazdrości w relacjach partnerskich.

Źródła zazdrości

Pierwszym źródłem jest osoba przejawiająca zazdrość. Zazdrośnik ujawnia zniekształcone postrzeganie partnera. Przypisuje partnerowi nieszczere intencje (np. chęć zdrady), na temat przyczyn własnego zachowania ma nieprawidłowe wyobrażenia, na przykład: winą za wybuchy niekontrolowanej zazdrości obarcza osobę niewinnego partnera. Wobec partnera przyjmuje postawę nieufności, podejrzliwości, a związek chce trzymać na „smyczy”, tj. nasila kontrolę nad wolnością i niezależnością partnera. U zazdrośnika mogą uaktywnić się reakcje obronne osobowości (np. projekcja, anulowanie), które uniemożliwiają jemu dostrzeganie rzeczywistych motywów działania.

Drugim źródłem, który wywołuje i rozwija zazdrość są czynniki pojawiające się w relacji między partnerami. Tych czynników może być wiele, na przykład: znajomość przeszłości życia seksualnego partnera, lęk przed utratą partnera, poznanie snów i fantazji erotycznych partnera, pogorszenie więzi w życiu seksualnym oraz jakości współżycia, tj. słabnąca namiętność i brak satysfakcji z bliskości, zaborcza miłość, znaczna różnica wieku i atrakcyjności między partnerami, itd. Natomiast forma oraz intensywność przejawianej zazdrości - wynika z istniejącego uprzednio uwarunkowania w osobowości człowieka odczuwającego zazdrość, na przykład: poczucie niskiej wartości, kompleksy, lęk przed samotnością, a także z jego doświadczeń życiowych (doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego lub z byłego związku uczuciowego), na przykład: rozwód rodziców spowodowany romansem przez jednego z nich lub bycie zdradzanym przez byłego partnera. Z powodu przykrych doświadczeń życiowych, staje się bardziej wyczulony na oznaki sugerujące niewierność.  

Rodzaje zazdrości

W literaturze przedmiotu można spotkać różne rodzaje zazdrości i przez autorów są różnie nazywane (np. zob. Z. Lew-Starowicz, „Encyklopedia erotyki”, Warszawa 2004, s. 532-534; „Ona i on o seksie”, Warszawa 2007, s. 255-277). Związku z tematem niniejszej pracy na uwagę zasługują:

Zazdrość sporadyczna, kontrolowana

W relacjach międzyludzkich, jak również w związkach partnerskich wielu ludzi nie reaguje zazdrością na różne wydarzenia, czy osiągnięcia drugiej osoby. Deklarują oni, że ich potrzeby są zaspakajane w ważnych dla związku obszarach (w tym erotyczno-seksualnym). Są wolni od przejawów zazdrości lub w sporadycznych przypadkach ją odczuwający.  Wzajemną miłość wyrażają i rozwijają na zasadach szeroko pojętego partnerstwa i dialogu. Nie traktują partnera i siebie w charakterze czyjejś własności,  jako narzędzia do zaspakajania egoistycznych potrzeb. Lecz widzą w osobie partnera oraz w sobie samych wolnego człowieka, który uczestniczy w relacji w sposób świadomy i odpowiedzialny.

Przy wyborze towarzysza życia kierowali się nie tylko uczuciem do niego i atrakcyjnością tej osoby, lecz również rozeznaniem. Dotyczyło ono wiedzy: z kim i w jakim celu chce zaangażować się w związek oraz w oparciu o jakie prawa i wartości, ten związek będzie funkcjonował. Partnerzy czuli się niczym nieskrępowani w swym wyborze i w trakcie trwania związku, nadal czują wolność fizyczną, psychiczną i wewnętrzną.

Nie „zamykają” oni związku w ramach własnego domostwa, nikogo nie dopuszczając do niego. Wręcz przeciwnie, przyjmują postawę otwartą; prowadzą życie towarzyskie, rodzinne, mają przyjaciół, itd. Nie ograniczają partnerowi swobody kontaktów z innymi ludźmi; chcą, by partner dysponował osobistą niezależną przestrzenią, tj. miał krąg przyjaciół, realizował zainteresowania, hobby, pracę zawodową, pocztę mailową, konto na portalu społecznościowym, gdyż są świadomi potrzeb egzystencjalnych drugiej osoby. A ponadto, doceniają fakt, że w trakcie trwania związku, partner nie próbuje nakłonić do podjęcia takiej czy innej decyzji za pomocą presji psychicznej lub wywoływania poczucia winy, lecz przyjmuje postawę współpracy. Współpraca charakteryzuje się m.in. tym, że partner nie utrudnia dla drugiego partnera dostępu do mających znaczenie rzeczy, informacji czy ludzi, a w celu podjęcia decyzji proponuje dialog. W dialogu akcentują: indywidualność i osobowość partnera, otwartość na doświadczenia, różne działania i opcje, logiczną argumentację oraz poszanowanie względem podjętej decyzji.

Posłużymy się nie całkiem wyimaginowanym przykładem, do którego będziemy wracali przy pozostałych rodzajach zazdrości. Wyobraźmy sobie sytuację, w której partnerzy (kobieta i mężczyzna) wychodzą do klubu-dyskoteki, aby spotkać się ze znajomymi, spędzić czas na tańcu  i zabawie. Kobieta prezentuje się bardzo zmysłowo, urodą i ubiorem, przyciąga wzrok nieznajomych mężczyzn w klubie. Co chwilę któryś z przystojnych, nieznajomych mężczyzn zerka w stronę kobiety i wysyła znaki zainteresowania.  

Jednak partner kobiety nie daje się sprowokować sytuacji i nie działa pod naciskiem zazdrości. Impuls zazdrości pojawił się nieoczekiwanie i wbrew jego woli, ale nad swoim zachowaniem sprawuje kontrolę. Nie chce ujawniać zazdrości przed partnerką. Upubliczniona zazdrość stanowiłaby informację, że jest zależny od partnerki, co ustawia ją w pozycji uprzywilejowanej. A przed nieznajomym zalotnikiem okazałby pomniejszoną wartość jako mężczyzna, kompleksy. Pokonuje więc zazdrość za pomocą myślenia konstruktywnego. Przyjmuje określoną strategię wobec partnerki i zalotnika; zaczyna prowadzić Grę. Nastawia się on na wykorzystanie zaistniałej sytuacji, aby stać się atrakcyjniejszym mężczyzną w mniemaniu partnerki, a przed „rywalem”  pragnie okazać pewność siebie, inteligencję i poczucie męskiej wartości.

Wspomniana Gra najczęściej obejmuje rozmowę, komplementy i gesty. Komplementy wyraża w sposób taktowny i wyważony. Dotyczą one indywidualności partnerki (uwypuklają jej cechy, styl bycia, urodę, itd.). Rozmowa ukierunkowana zostaje na tematy związane z zaufaniem, miłością i szczęściem. Gesty w formie pocałunków, objęć, subtelnego dotyku, tańca; zbliżają do siebie partnerów, koncentrują ich wzajemną uwagę na sobie oraz na byciu „tu i teraz” (teraźniejszość), a wtedy partnerzy otwierają się na doznania. Wówczas partnerka czuje się zauważona, doceniona, szanowana, atrakcyjna i kochana przez partnera, a niedoszły „rywal” może jedynie patrzeć. 

W przytoczonym przykładzie, mężczyzna wobec odczuwanej zazdrości nie czuł się bezsilnie, gdyż w życiu codziennym kieruje się podejściem partnerskim w związku, wartościami, poczuciem humoru i krytycznym myśleniem. Jego postępowanie dalekie było od wyobrażonego lęku o niewierności partnerki, wolał dopuścić do głosu mądrość i konstruktywne działanie. Epizodyczna zazdrość stała się impulsem do aktywności w kreatywnym zabieganiu o partnerkę i troskę o związek. Dlaczego kobieta niczego nie podejrzewała? Ponieważ jej partner wykazał się elementami dojrzałej osobowości: samokontrola, racjonalne decyzje, planowanie działania oraz inicjatywa. Po pierwsze, nie działał pod wpływem impulsów, po drugie, potrafił logicznie określić, co dla niego i partnerki w aktualnej sytuacji będzie najlepsze oraz odpowiednio pokierował swoim zachowaniem. 

Zazdrość prowokowana

Jedno z partnerów w celu podsycenia zainteresowania własną osobą, chce wzbudzić zazdrość u drugiego partnera. Taka osoba jest zdania, że odrobina zazdrości sprzyja pożądaniu oraz miłości. Zatem stwarza ona pozory i wybrany przez siebie sposób stara się prowokować partnera. Odnosząc się do powyższego przykładu, prowokowanie dotyczyć będzie zachowań kokieteryjnych skierowanych do mężczyzn znajdujących się w klubie. Kobieta wykorzystuje ich obecność, aby budzić podziw i zainteresowanie, a w partnerze wzbudzić emocje i reakcje. Uśmiecha się zalotnie, porusza się w tańcu niezwykle powabnie, wodzi dłonią po biodrach, udach, poprawia włosy, myślami jest nieobecna przy partnerze, gdyż uwagę koncentruje na nieznajomych mężczyznach, itd. Partner obserwuje zachowanie partnerki, poza tym dostrzega, iż stała się obiektem pożądania nieznajomych mężczyzn, i wyciąga z tego wnioski. Jakie one będą? Niektóre kobiety zachowaniem na pograniczu kokieterii potrafią działać na wyobraźnię partnera i skutecznie podsycać płomień zazdrości. Dla jednego związku pozorowana zazdrość podziała jako impuls ożywiający uczucia. Wtedy zazdrość nie pozwoli na obojętność, stagnację i zmobilizuje mężczyznę do starań o względy kobiety oraz dalsze podtrzymywanie trwałości związku. Zaś w innym przypadku, może przynieść skutki odwrotne od zamierzonych. Partnerka nie uwzględnia wytrzymałości psychicznej partnera; przekracza umiar i granice jego tolerancji. Odbiera on sprawę w sposób ambicjonalny; poczuł się zlekceważony, poczuł złość, a także zrodziły się w nim obawy o trwałość związku. Nierzadko dochodzi do sytuacji, w której partner kierowany męską dumą zrywa znajomość z kobietą. 

Zazdrość pozorowana, udawana

Ma miejsce, gdy jedno z partnerów decyduje się na odgrywanie scen zazdrości. Ten rodzaj zazdrości również realizowany jest za pomocą strategii oraz gier. Na przykład: partner niczym aktor odgrywa sceny zazdrości, aby zrobić przyjemność drugiej osobie, wzmocnić poczucie ważności, atrakcyjności tej osoby, itp. Pozorowanie zazdrości może służyć do ożywieniu życia seksualnego (bodziec do pozbycia się stagnacji i rutyny w życiu seksualnym). Można powiedzieć, że umiejętnie pozorowana zazdrość z powodu zrozumiałych przyczyn i korzyści, pełni funkcję dawki „leczniczej” w relacji między partnerami. Pozwala bowiem uniknąć wkradania się rutyny, czy obojętności do związku oraz może stać się korzystnym impulsem prowadzącym do podniesienia satysfakcji w związku.

Zazdrość patologiczna

Zdaniem psychologów przybiera ona nietypowe formy, treść i nasilenie. Osoba dotknięta zazdrością patologiczną jest zazdrosna o wszystkie wymiary czasu w danym związku. Po pierwsze, osoba odczuwa zazdrość o przeszłość partnera (przede wszystkim o jego przeszłość życia seksualnego, byłe związki uczuciowe, ale także pochodzenie rodzinne, wykształcenia, itp.). Po drugie, zazdrość skierowana jest na teraźniejszość (odczuwa zazdrość o kontakty rodzinne partnera, przyjaciół, o jego utrzymywane kontakty ze znajomymi z pracy, szkoły oraz o zainteresowania i hobby partnera, gdyż ich realizacja wymaga od partnera czasu spędzonego poza domem i ewentualnych kontaktów z płcią przeciwną). Po trzecie, dotyczy ona przyszłości. Z. Lew-Starowicz w publikacji „Ona i on o seksie”, zwraca uwagę, że: „Wymiar przyszłości w zazdrości przybiera niekiedy dziwaczne formy, np. zazdrości się drugiej osobie, że z pewnością będzie dłużej żyła. Może to wyrażać złość, że zwiąże się ona z kimś innym lub będzie cieszyła się życiem, „kiedy mnie już nie będzie” itp.”

U zazdrośnika nie funkcjonuje prawidłowo poczucie wartości, gdyż traktując osobę partnera jako własność – doprowadza do „zawłaszczenia”  jej podmiotowości i niezależności. Pozbawienie podmiotowości związane jest ze sprowadzeniem partnera do roli pionka w związku (ma znikomy wpływ na możliwość wyboru, o większości spraw decyduje wyłącznie zazdrośnik). Niezależność zostaje naruszona poprzez przekroczenie granicy prywatności, na przykład: czytanie poczty mailowej, sprawdzanie telefonu komórkowego, podsłuchiwanie rozmów telefonicznych, śledzenie partnera, itd.,). Dodatkowo zazdrośnik ogranicza partnerowi swobodę do własnej samorealizacji, na przykład: zabrania spotkań towarzyskich bez jego wiedzy i obecności, a zainteresowania i hobby partnera związane z możliwością kontaktu z płcią przeciwną (np. szkoła tańca, siłownia, basen, itp.,)  są w różny sposób sprawdzane przez zazdrośnika i stają się przyczynkiem wielu pytań oraz kłótni.
 
Nawiązując do przykładu z początku tekstu (partnerzy w klubie-dyskotece), mężczyzna ze skrajną formą zazdrości będzie trzymać partnerkę przy sobie. Nie pozwoli, by poczuła się swobodnie i niezależnie. Bawiących się mężczyzn uzna za rywali. Zwróci uwagę na ich wygląd, budowę ciała, podświadomie czuje się od nich „gorszy”. Denerwuje się faktem, że przyglądają się jego partnerce, wypatruje ich spojrzeń i widzi, że partnerka oddziałuje na nich urodą, sposobem bycia, ubiorem, itd. Ewentualny uśmiech kobiety i jej zbłąkane spojrzenie odbiera jako zagrożenie i chęć podjęcia z kimś flirtu. Jego zazdrość jest jawna, eksponuje ją za pomocą niepokoju, złości, krytykanctwa lub agresji słownej czy nawet fizycznej.

Wiele kobiet uważa zazdrość partnera za wyraz miłości. Pod wpływem stereotypów na temat męskiej dominacji, same zaczynają „usprawiedliwiać” zachowanie partnera i mimo, że stają się ofiarami nadużycia - traktują ten stan za właściwy. Niestety, w rzeczywistości zamiast miłości, następuje destrukcja więzi w postaci: przemocy, dramatów  lub przestępstw.

***
Gdyby związki uczuciowe dawały ludziom poczucie stabilizacji i bliskości, to prawdopodobnie zazdrość byłaby w nich mniej widoczna. Jednak miłość w swej istocie jest dynamiczna, podlega nieustającej kreacji i działaniu, dlatego nie dziwi fakt, że ludzie podejmują nieustanne strategie i gry w celu jej doświadczenia oraz podtrzymania. Postawa miłości skłania ludzi do myślenia,  mobilizuje do bycia etycznym wobec drugiej osoby, a także budzi emocje i uczucia. Jednym z nich może być wspomniana zazdrość. Nie jest ona emocją podstawową, która nieustannie towarzyszy postawie miłości, lecz jest emocją wtórną (społeczną) i nie zawsze łączy się z miłością, gdyż zazdrość ma inne specyficzne źródła i przyczyny niż miłość. Z drugiej strony, gdyby w związkach uczuciowych nie było elementu zazdrości, chęci posiadania, to miłość stałaby się „boska”, czyli nie z tego świata i obca dla ludzi. H. Romanowska-Łakomy zwraca uwagę, iż „nasze uczucia, myśli, zachowania, które psychologia zwie doznaniami i stanami psychicznymi, mogą być relatywne i nierelatywne, przemijające, ale również nieprzemijające. Wszystko zależy od tego, czym są inspirowane”. Dlatego u jednych ludzi genezą przeżycia zazdrości może być bodziec w zmieniającej się sytuacji, wtedy zostaje ona sprowadzona do biologii i zazdrośnik kieruje się impulsami. U innych, genezą przeżycia zazdrości może być trwała dyspozycja duchowa, jaką jest potencjał osoby. Idąc za myślą etyczną Arystotelesa w całej sprawie należy znaleźć tzw. złoty środek. Zasygnalizowana zazdrość sporadyczna, kontrolowana ma racjonalne uzasadnienie, nie burzy spokoju w związku, a osoba odczuwające zazdrość - przyjmuje konstruktywną postawę wobec ukochanej osoby i ich relacji. Natomiast zagrożeniem dla związku jest zazdrość patologiczna, która niewątpliwie ma wymiar negatywny.

Przypisy
1. Z. Lew-Starowicz, „Ona i on o seksie,” Warszawa 2007, s. 274.
2. H. Romanowska-Łakomy, „Miłość i wolność – istota człowieka. Holistyczna perspektywa antropologii filozoficznej”, Olsztyn 2006, s. 49.
3. W. Sztander-Trabert, „Charaktery”, Nr 6/2009, s. 17-22.

 

Autor:   Artur Hrehorowicz

Data publikacji:   05 styczeń 2011r.

E-mail:   napisz do autora

Oceń artykuł:
Aktualna ocena to: 4,94.
Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Napisz e-mail do autora Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna