PRZYJACIELE HE

www.adamk.pl
Twój Przyjaciel i Osobisty Przewodnik w Świecie Uwodzenia Pięknych Kobiet

www.aleksanderlamek.pl
Terapia śmiechem - oficjalna strona Aleksandra Łamka

www.ballsrevolution.pl
Rewolucja jaj - projekt dla mężczyzn poświęcony naturalnemu uwodzeniu

www.demostenes.boo.pl
Zrzeszenie Ludzi Jąkających się. Jąkasz się? - Zapraszamy!

www.feniks-uwodzenie.pl
Uwodzenie wg Feniksa

www.secretclub.com.pl
Jesteś jednym z nas? Odszukajmy się i zacznijmy zabawę!

www.strefasingla.pl
Strefa Singla - klub dla Singli umożliwiający spotkanie w realu

www.xtrm.pl
Nietypowe sporty ekstremalne: snowscoot, snowbike, bikeboard

PROGRAMY PARTNERSKIE

Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Napisz e-mail do autora Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna

Patrzydła: "Lektor"

Patrzydła: "Lektor"

Zdobywca Oscarów, znakomity film opowiadający trudną historię ze znakomitą obsadą – w prasie i w telewizji można było wyczytać same superlatywy na temat tej amerykańsko-niemieckiej produkcji z 2008 roku. Superlatywom nie należy się specjalnie dziwić, skoro film dostaje takie poważane wyróżnienia jak Oscary. Po prostu dziennikarzom nie za bardzo wypada podważać werdykt oscarowego jury.

 

 

Jednak mnie osobiśćie film ten zaprowadził donikąd. Ot, obejrzałem go zgodnie z kanonem. Nie zachwycił mnie. Nie powalił na kolana. Niespecjalnie wzruszył. Ale też nie rozczarował. Nie zawiódł oczekiwań. Nie rozdrażnił. Czyli klasyfikacja prosta: patrzydło zamiast klasyki, co w przypadku filmu oscarowego stoi jednak w sprzeczności z przyznanymi nagrodami.

 

Kilka słów o fabule. Historia wojenna opowiadająca trudny i nawet w dzisiejszych czasach dość niezwykły romans niepiśmiennej niemki z piętnastoletnim uczniem młodzieńcem zafascynowanym książkami. Przez pierwsze dobre pół godziny obserwujemy niemal anatomiczne podejście do romansu dojrzałej kobiety i nastolatka. I nie powiem by goła pupa Kate Winslet prezentowała się tutaj jakoś zachwycająco. Tak naprawdę ten romans jest pokazany jako spełnianie fizjologicznych potrzeb i zaspokajanie własnych popędów przez dwoje bohaterów. Dlatego przejście do późniejszej historii, która toczy się już długo po wojnie jest dla mnie nieco mętne. Wtedy to nasz młodzieniec, już w roli studenta prawa odnajduje swoją wojenną kochankę. I to odnajduje na sali sądowej, jako oskarżoną strażniczkę więźniów z obozu kocentracyjnego. Obserwuje proces z boku, mota się, walczy sam ze sobą widząc jak ona wstydząc się swojej niepiśmienności zgadza się wziąć całą winę za zamordowanie trzystu żydowskich więźniarek na siebie. Zostaje skazana na dożywotnie więzienie, a student próbuje ułożyć sobie życie. Jednak cień młodzieńczego romansu kładzie się na jego rodzinie i w końcu decyduje się na rozwód. Będąc sam zaczyna przesyłać osadzonej w więzieniu kobiecie kasety z nagranymi przez siebie audio-bookami z książkami, które czytywał jej w czasie wojny. Kobieta wówczas uwielbiała, gdy jej czytał. Po odsiedzeniu ponad dwudziestu lat obozowa strażniczka zostaje zwolniona, ale przed wyjściem popełnia samobójstwo.

 

Ot i opowiedziałem wam cały film. W skrócie oczywiście i pewnie wielu zarzuci brak precyzji, porzucenie najistotniejszych wątków i tak dalej.

 

Ale szczerze mówiąc za nic mam historię nakręconą na siłę jako nie wiem jaki dramat próbującą wpisywać się w nurt wybielania niemieckich strażników czy generalnie ludzi zmuszonych przez system nazistowski do stania się częścia zbrodniczej machiny. Tutaj jest przedstawiona kobieta, ewidentnie prymitywna, z trudem rozróżniająca podstawowe zasady życia społecznego, powodującą się własnymi potrzebami erotycznymi oraz ślepo słuchająca rozkazów jako ofiara. Ewidentna ofiara. Twórcy chcieli wywołać w nas żal, że taka osoba poddała się machinie zbrodniczego systemu, że przegrała swoje życie, że nie potrafiła się odnaleźć praktycznie nigdzie.

 

Nie przekonuje mnie to. Tak samo jak nie przekonuje mnie filmowa golizna, którą muszę oglądać przez tak długi czas, by następnie przerzucić się na salę sądową i dociekać kto miał rację w procesie strażniczek i dlaczego bohaterka tak usilnie broni i wstydzi się swojego braku umiejętności pisania.

 

Gra aktorska jest w porządku ale bez polotu i wielkich zachwytów. Nie rozumiem zupełnie dlaczego Kate Winslet dostała za swoją rolę oscara. Czy to za odwagę w pokazaniu piersi i pupy? Bo przesadą jest dawanie oscara każdemu, kto odważy się zagrać w jednym filmie zarówno czterdziesto jak i osiemdziesięciolatkę.

 

 

Autor:   Kiff

Data publikacji:   21 styczeń 2010r.

E-mail:   napisz do autora

Oceń artykuł:
Aktualna ocena to: 2,33.
Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Napisz e-mail do autora Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna