PROGRAMY PARTNERSKIE

Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna

Seksoholizm – problem czy wymysł psychologów

Seksoholizm – problem czy wymysł psychologów

Od wielu lat trwa spór pomiędzy specjalistami od uzależnień, seksuologami, lekarzami i ludźmi, którzy poradzili sobie z tym problemem czy zachowania seksualne, kontynuowane mimo oczywistych strat, powtarzających się problemów, można nazwać uzależnieniem, kompulsja, czy jeszcze inaczej.

 

A przecież już  na początku XIX wieku lekarze w Europie (Francji)  zastanawiali się  i opisywali jak pomagać ludziom dotkniętym „wyboczeniem onanizmu”.  Dawni uczeni wyjaśniają jak wykrywać i rozpoznawać onanistów i jakie skutki niesie za sobą to straszne przyzwyczajenie (jak czuwać nad ich cnotą) oraz jakie kuracje im aplikować.

Leczenie seksoholizmu dawniej

Choroby i objawy wynikające z uprawiania tego wstydliwego i niecnego procederu to m.in. ślepota, paraliż, epilepsja, gruźlica, podagra, ostatecznie śmierć. Często też bladość lica, słabość, dreszcze, krwawienie z dziąseł, obstrukcje lub biegunki, kłopoty z pamięcią, snem i krosty na całym ciele.

Jak widać obszar działań medycznych był bardzo rozległy i stosowano przywiązanie rąk do łóżka, lewatywy, kąpiele w ziołach (gorące i zimne), upuszczanie krwi, przeróżne diety i mikstury medyczne.

Dzisiaj teksty te powodują śmiech, bo nasza wiedza  i obyczaje bardzo się zmieniły.

Czym się objawia?

Masturbacja, fantazjowanie, obsesyjne myślenie o seksie, oglądanie ciągle to nowych treści pornograficznych, cyberseks, „zaliczanie” kolejnych partnerów lub partnerek, płatny seks, to różne przejawy tego problemu.

Początkowa przyjemność nie wykraczająca poza ogólne normy zachowania, przechodzi często w przymus a przymus przynosi straty w różnych dziedzinach życia.

Wstyd, poczucie winy, spadek poczucia własnej wartości, utrata zainteresowań, płytkie relacje z ludźmi, kłopoty  w związku partnerskim, utrata bliskości fizycznej i psychicznej, stany depresyjne, apatia, straty finansowe, to takie same konsekwencje jakie ponoszą ludzie uzależnieni od środków psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, leki) a mechanizmy psychologiczne są identyczne.

Problem czy wymysł psychologów?

Odpowiadając na pytanie: problem czy jedynie wymysł psychologów? Zapytam czy „zasługa” założonego przez M.  Kotańskiego pierwszego ośrodka Monaru w Głoskowie była rosnąca w latach 80-tych fala narkomanii opiatowej w Polsce? Czy tylko podaż podnosi popyt?

Oczywiście, że jest to problem z którym przy rzeczywistej współpracy i zrozumieniu można sobie poradzić a ludzie potrzebujący pomocy w tej dziedzinie mogą tę pomoc realnie otrzymać.

 

 

Autor:   Krzysztof Tylski – terapeuta warszawskiego Ośrodka terapii uzależnień Polana

Data publikacji:   13 listopad 2011r.

Oceń artykuł:
Aktualna ocena to: 2,57.
Wydrukuj artykuł Wyślij powiadomienie e-mail do znajomego o tym artykule Podyskutuj na forum Oceń artykuł Zmień czcionkę - większa/normalna