Uwodzenie pięknych kobiet na randce
W jaki sposób uwodzić piękne kobiety oraz dziewczyny, wydające się wysoce niedostępne, co nie koniecznie musi wynikać z ich urody, ale na pewno wynika z ich charakteru i sposobu bycia? Na praktyczne potrzeby, umówmy się, że mówimy o kobietach które mają charakter owiany w postawę twardą, niedostępną, itd. Nie każda niebotycznie piękna kobieta ma taki charakter oraz są zwyczajnie ładne dziewczyny, które taki właśnie mają.
Mnie osobiście bardzo podobają się kobiety, mające silną osobowość. To może wynikać z faktu, że lubię otaczać się ludźmi o silnych osobowościach, takich którzy szukają partnerstwa a nie autorytetu. Nie znoszę ciap, ani w wydaniu męskim ani żeńskim. Podoba mi się, kiedy kobieta ma własne zdanie, kiedy umie powiedzieć NIE. Podoba mi się kiedy umie sobie poradzić w wielu sytuacjach, być twardą dla świata, jednocześnie wiem, że to ja umiem otworzyć jej delikatne wnętrze na siebie.
W jaki sposób możesz otworzyć na siebie taką kobietę?
O tak prozaicznych kwestiach, jak podstawowe fundamenty uwodzenia, sposobu bycia, wykorzystaniu projekcji emocjonalnej i emocjonalnym otwarciu się nie będę pisał, bo uważam je za oczywiste w takim temacie jak ten. Kiedy zauważasz, że laska za wszelką cenę stara się pokazać Tobie swoją twardą, zdystansowaną postawę... Umówmy się: ona może być taka dla Ciebie, ale zupełnie inna będzie dla swojego dziecka, zupełnie inna dla płaczącej u jej boku przyjaciółki, zupełnie inna dla innych ludzi.
Ona ma delikatne wnętrze.
Zastanów się... jaka jest? Co kocha, czego nienawidzi. Czy jest romantyczna, czy raczej stonowana? Jaka jest kiedy tryska radością? Jaka jest kiedy płacze? Jaka jest kiedy tęskni? Jaka jest, kiedy odnosi sukces? Jaka jest kiedy marzy?
Pamiętaj: ona ma delikatne wnętrze.
Jeżeli kobieta cały czas stara Ci się pokazać jako osoba zbyt twarda, to co to znaczy?
To czy to jest postawa twarda, czy królewska, czy jakaś jeszcze inna to kwestia drugorzędna, merytoryczna.
Faktem ważniejszym jest, że ona stara się o uzyskanie statusu jakiejś postawy w Twoich oczach. W zasadzie, jeżeli stara Ci się pokazać od jakiejś strony, tzn. że zależy jej żebyś tak ją oceniał. Skoro zależy jej na tym jak ją oceniasz, to już jest Twoja.
Podstawowa zasada: Wyczuj ją i otwórz się na nią od jej wnętrza, nie od zewnątrz.
Jej twarda postawa, sposób mówienia, słowa, zachowanie, odnoszenie się do Ciebie, etc. - jakiekolwiek by nie było, to jest jej postawa zewnętrzna. I jak będziesz eskalował na tym, to będziesz dobierał się do niej od zewnątrz. To co jest powodem jej zachowania, czyli: fakt że chce abyś oceniał ją w konkretny sposób, więc zachowuje się X; fakt że się z Tobą umówiła chociaż nie musiała, czyli chce; fakt że umówi się kolejny raz; - to jest jej wnętrze.
Bazuj tylko na wnętrzu i eskaluj spójnie z jej wnętrzem.
Zamiast zastanawiać się co mówi, co robi, po co tak robi... zastanów się jaki pokład jej wnętrza generuje takie czy inne zachowanie i co tak naprawdę za tym idzie. Facetom wydaje się że nie rozumieją kobiet, bo one się dziwnie zachowują. To jak ona się zachowała to kwestia indywidualna, w jaki sposób akurat ta kobieta wyraziła to co czuła wewnątrz. Inna kobieta zachowa się inaczej, bo wyrazi to inaczej, bo każda z nich jest inna. Natomiast, pokład emocjonalny u jednej i drugiej mógł być ten sam, mimo różnych zachowań.
Naucz się rozumieć jej wnętrze, jej pokład emocjonalny, zamiast próbować rozumować jej czyny i sytuacyjne zachowania.
Fakt, że chce abyś ją odbierał w określony sposób -> jej myślenie "jak mnie odbiera? co o mnie sądzi? czy odbiera mnie tak jak chcę?"
Fakt, że się umówiła -> "Spotkam się, chcę tego."
Fakt że umówi się znowu, ktokolwiek tego nie zainicjuje -> "Chcę się z nim spotykać."
A jak taka randka wygląda technicznie?
Technicznie, opowiadaj, śmiej się, dotykaj, kwalifikuj (rób rzeczy, które pozycjonują Cię na lepszym miejscu; inaczej mówiąc: pokazuj swoje unikalne zainteresowanie kobietą i sprawdzaj czy ma ona cechy , które Ciebie interesują), flirtuj, zbuduj połączenie emocjonalne, przede wszystkim rozmawiaj.
To co napisałem powyżej, to kwestia ramy odniesienia w Twojej głowie, Twojego sposobu myślenia i odbierania rzeczy. A to, co technicznie robisz, to jazda jaką znasz ;-)









