W poszukiwaniu drugiej połówki...
... dlaczego by nie skorzystać z całego mnóstwa serwisów randkowych dostępnych na tak licznych portalach?
Przeanalizowałam onetowy serwis Sympatia.pl, który w przeciągu kilku ostatnich dni wypromował się na numer jeden w Polsce. Na łamach HE chciałabym zaprezentować zgormadzone pieczołowicie dane. Dynamika przyrostu nowych stron (ludzi) w serwisie jest powalająca - średni przyrost z ostatnich kilku dni to 25% dziennie. Kiedy zabierałam się za temat, w bazie było ok. 8 tys. uczestników, dziś jest ich ponad 20 tys.! I czegóż oni szukają? I kim oni są, co można o nich powiedzieć?
Służę informacją:
70% osób zapisanych do serwisu to mężczyźni, zaś 30% to kobiety (nie ma obojnaków!). Prawie połowa wszystkich uczestników to osoby do 25 lat (46% wszystkich mężczyzn i 48% wszystkich kobiet), jedna trzecia to osoby w wieku 26-32 lat (33% wszystkich mężczyzn i 28% wszystkich kobiet),
10% to osoby w wieku 33-39 lat.
Pozostała część to osoby w wieku 40 lat i więcej (11% wszystkich mężczyzn i 14% wszystkich kobiet).
A czegóż oni wszyscy tu szukają? Ano, wiadomo: seksu, miłości i przyjaźni... Ale kto czego bardziej?
Pod lupę wzięłam grupę wiekową z przedziału 26-50 (czyli ponad 50% bazy).
Warto wiedzieć, że w grupie tej ponad 50% przyznaje się do wyższego wykształcenia!
W grupie mężczyzn 61% stanowią kawalerowie, 17% żonaci i 13% panowie z odzysku.
W grupie pań 62% stanowią pannny, 6% mężatki i 22% panie z odzysku.
(jeśli wam się nie składa w 100%, to daltego, że nie wszyscy ujawniają swój stan cywilny.)
I jakież to preferencje się ujawniły?
Spośród kawalerów 43% szuka seksu, 61% miłości, a 54% przyjaźni.
Spośród żonatych 69% szuka seksu(!), 18% miłości(!), a 43% przyjaźni.
A panowie z odzysku? 54% seksu, 59% miłości i 58% przyjaźni.
A co słychac u pań?
Spośród panien jedynie 10% przyznało się do poszukiwania seksu(!), 65% szuka miłości i 66% szuka przyjaźni.
Mężatki zaś były odważniejsze (?), bo aż (!) 26% z nich przyznało się do szukania seksu, 17 % szuka miłości, zaś 57% szuka przyjaźni. Dane wielce zastanawiające, ale trzeba wziąć pod uwagę, że sumaryczna liczba mężatek nie przekraczała w bazie osiemdziesięciu pań.
A za czym tęsknią panie z odzysku? Zaledwie 17% za seksem, 64% daje sobie szanse na drugą miłość, a 74% szuka przyjaźni.
Życzę wszystkim czytelnikom magazynu głębszej zadumy i refleksji nad tą garścią danych.
Poniżej zamieszczam nieco bardziej pikantny zestaw informacji zgromadzonych w oparciu o osobiste zaangażowanie się w serwis randkowy.
Przyznając się do bycia mężatką w wieku 34 lat jako cel poszukiwania podaję SEX :
Baaardzo ciekawe wnioski:
w ciągu 3 dni napisało do mnie 35 panów: 16 kwalerów, 7 panów z odzysku (rozwodnicy) i 12 żonatych (34%). Na podstawie słów, jakie do mnie kierowali scharakteryzowałabym ich w następujący sposób:
KAWALEROWIE:
3 gówniarzy (typ: "zostań moją nauczycielką") w wieku 16, 19 i 22(!) lat;
7 szukających sexu i korzystających z okazji w wieku 26-29 lat; wśród nich 4 panów o całkiem przyzowitym poziomie kultury osobistej przejawiającej się w pewnej finezji wypowiedzi oraz 3 zupełnych ćwoków typu "mam pełne uzębienie i dużego członka";
3 kawalerów w wieku 27-30 lat - poszukiwaczy partnerki do wyuzdanego sexu (zaproszenie do trójkąta i s-m);
3 starych kawalerów (32-35 lat) artykułujących poszukiwania do stałych związków z nutą romantzmu, hmm... niedoczytali coś, czy się kamuflują?...
ROZWODNICY:
generalnie szukają seksu, nie związku i mówią o tym wprost, jedni bardziej na poziomie - 3 panów w wieku 35-45 lat, w tym zapracowany dyrektor(!) i 4 prostaków chwalących się tężyzną fizyczną i wymieniajacy kolekcję uparwianych przez siebie sportów z podaniem częstotliwości treningów(!);
ŻONACI:
4 gówniarzy (24-30 lat) poszukujących niczym małolaty doświadczonej (?) nauczycielki tudzież obiektu do przećwiczenia swoich wymarzonych pozycji (opisywanych ze szczegółami) - zapewne w stadle małżeńskim nie praktykowanych;
8 panów (34-45 lat) szukających odmiany na boku na dłużej, czyli kochanki do regularnych spotkań.
I tak to "okiem kobiety" zestawiłam, dla Was, panowie, parę interesujących danych, pozostawiając was z przemyśleniami i zapewne otwierając potężny temat do dyskusji, pod hasłem wywoławczym "ZDRADA".










