Wiosna idzie...
Dziewczyny kuszą na każdym kroku - czy to studentki na uczelniach odsłaniające swoje nogi i dekolty po zimowej (jakże długiej i nudnej) przerwie, czy to panie spieszące do biur w krótkich spódniczkach i butach na wysokim obcasie. Tak na marginesie to zastanawiałem się zawsze czy one robią to, by spodobać się szefowi, koledze z pracy czy może jest taki strój po prostu wygodny. I zwykle, zapytawszy o to koleżankę czy znajomą otrzymuję wymijającą, iście polityczną odpowiedź: "w sumie to taki strój jest równie wygodny jak każdy inny".
Na pytanie, czy panie chcą w ten sposób przypodobać się szefowi otrzymuję tajemniczy uśmiech. I nic więcej. Zatem coś w tym musi być. Zresztą nic w tym dziwnego - zwykle na wiosnę jest najlepszy czas do rozpoczęcia żebraniny określanej mianem "renegocjacji uposażenia". A skoro szef jest facetem (w większości przypadków - tak, wiem, że feministki już dawno postawiły na mnie kreskę) to dlaczego nie spróbować podejść go po kobiecemu? Ubrać się ładnie, odkryć nieco wdzięków, odpowiednio poruszać biodrami w jego obecności, niby przypadkiem poprawiać włosy, gdy patrzy na nas ukradkiem. Przecież to zadziałało na niejednego, więc dlaczego miałoby się i tym razem nie powieść, tym bardziej, że chodzi o tak szczytny cel jak podwyżka?
Sam bym pewnie tak postępował, gdyby natura nie obdarzyła mnie owłosioną klatą, takimiż nogami i - za przeproszeniem wszystkich - jajami. I co mi pozostaje? Jeśli chodzi o podwyżkę, to ubrać się w miarę elegancko i po prostu przeprowadzić z szefem męską rozmowę. A nuż da się przekonać naszym argumentom? No, ale mniejsza o to, bo w końcu artykuł ten nie jest poświęcony upominaniu się o podwyżkę.
Idzie wiosna, z nią idą coraz śmielsze stroje kobiet i dla mężczyzn to raj dla oka i piekło dla kieszeni. Ale najciekawsze jest to, że zaczyna się okres podrywu. Na wszelkie możliwe sposoby, we wszelkich dostępnych miejscach, wszelkimi dostępnymi metodami (bez przemocy oczywiście!). Tak, wielu z nas będzie miało teraz pełne ręce roboty. Będzie wymyślało przeróżne techniki podejścia do dziewczyny, która mrugnęła nam oczkiem w tramwaju. A ci, którzy poderwali już dziewczynę skutecznie i to nawet dawno temu, też będą mieli przyjemniej. Bo dziewczyny zawsze chcą się nam podobać. Czyli generalnie - optymizm przede wszystkim!











